Kiedyś na wsi koniom podawano głównie owies lub żyto. Czemu nie było to zdrowe? Jakie konsekwencje ciągnie za sobą podanie zbyt dużej ilości żyta? Czemu pasze treściwe nie są konieczne?
Dlaczego podajemy paszę treściwą?
Ze względu na budowę żołądka, konie pobierają małe porcje a bardzo często, ponieważ ich żołądek zawiera tak zwany worek ślepy. Jest to miejsce, w którym nie znajdują się gruczoły wydzielające śluz chroniący ścianę żołądka przed kwasem solnym. W naturze konie pobierają tylko paszę objętościową, na bieżąco ją trawiąc, dzięki czemu kwasy żołądkowe pracują nad włóknami a nie ścianami żołądka. Paszę treściwą zaczął podawać człowiek, ponieważ konie trawią ją szybciej, zapewniając zastrzyk energii. Konie niepracujące, mogą dostawać szczątkowe porcje paszy treściwej, lub nie dostawać jej w cale, jednak pod warunkiem, że nie wpływa to negatywnie na florę bakteryjną w ich układzie pokarmowym. Z tego powodu konieczna jest kontrola końskiego dietetyka lub weterynarza.
Jaka jest różnica między owsem a żytem?
Żyto było niegdyś obok owsa najbardziej powszechnie stosowaną paszą treściwą, szczególnie przy koniach pracujących w polu, czy rozwożących węgiel. Obecnie unika się podawania go koniom, ze względu na wysokie ryzyko występowania kolek. Dzieje się tak ze względu na dużą zawartość śluzu a małą surowych włókien. Sprawia to, że po zetknięciu z paszą i sokami trawiennymi zbija się ono w kule, które mogą drażnić ściany żołądka lub go zapchać. Dodatkowo żyto ma gorzki smak, co odtrąca niektóre konie.
W życie problematyczna jest również jego budowa. Łuski żyta są bardzo twarde, a to utrudnia ich strawienie. W przeciwieństwie do owsa, żyto zostaje strawiony dopiero w jelicie grubym, a więc energia uwalniana jest później i w mniejszej ilości. Kolejnym problemem jest to, że żyto bardzo pęcznieje. Dlatego konieczne jest namoczenie go przed podaniem, by zmniejszyć ryzyko zbrylania się w żołądku.
Owies jest paszą korzystniej przyswajaną, ze względu na zawartą w nim lekkostrawną skrobię. Dzięki temu konie szybko go trawią, więc powoduje szybki wyrzut energii. Ma na tyle dużo białka, że bez problemu nadaje się dla koni wykonujących zwykłą pracę, jednak należy pamiętać o suplementacjo. Jego białko jest niepełnowartościowe, ale można uzupełnić je białkiem pasz takich jak zielonka, siano czy rośliny motylkowe.

Gniecenie owsa
Można też podawać owies gnieciony, lecz trzeba pamiętać, że ma on mniej wartości odżywczych niż całe ziarna. Jest to związane z pozbawieniem go łuski ochronnej, a to z kolei przyspiesza utlenianiu tłuszczu. Witamina E, wykorzystywana przez organizm do budowy włókien mięśniowych, również szybko się rozkłada. Dlatego gnieciony lub śrutowany owies należy podać w przeciągu 2-3 dni, aby zachować jak najwięcej wartości odżywczych.
Alternatywą jest moczenie owsa. Witamina E występująca w nasionach jest rozpuszczalna w tłuszczach a nie w wodzie, więc nie woda nie wypłucze jej ze zboża. Łuska jednak namięknie, ułatwiając koniom rozgryzienie jej.
Choroby żyta i owsa
Żyto, ze względu na sposób zapylania, jest często narażone na zakażenie sporyszem, o wiele częściej niż owies. Sporysz jest grzybem który atakuje zboża, najgroźniejszym spośród znanych zanieczyszczeń żyta. Zawiera on alkaloidy, które są bardzo trujące dla wszystkich gatunków zwierząt, ale szczególnie dla ssaków. Pomiędzy wieloma objawami jak drgawki mięśni czy halucynacje, sporysz ma też właściwości poronne. Dlatego ważne jest kontrolowanie kwitnących zbóż, szczególnie w przypadku pogody sprzyjającej rozwojowi sporyszu, lub przy długim kwitnięciu żyta.
Uwaga! Sporysz jest bardzo szkodliwy również dla ludzi!
Jak podawać żyto?
Jeśli jednak z jakiegoś powodu zdecydujemy się na podawanie żyta koniom, należy pamiętać o kilku rzeczach. Ze względu na jego tendencję do zbrylania, należy je ześrutować, przegotować i namoczyć zanim je podamy. Sprawi to, że żyto wstępnie się zbryli oraz nie napęcznieje w żołądku konia. Trzeba jednak ciągle obserwować konia, a w przypadku jakichkolwiek niepokojących objawów zaprzestać podawania.
Podsumowanie
Żyto nie jest najlepszym wyborem jeśli chodzi o paszę treściwą. Po odpowiednim przygotowaniu można je podawać, choć należy zachować ostrożność. Owies jest o wiele korzystniejszy pod względem zawartości składników odżywczych, o ile nie był długo narażony na brak łuski ochronnej. Jednak jeśli z jakiegoś powodu nie możemy koniowi podawać owsa, inne zboża mogą być dobrym rozwiązaniem, o ile wiemy jak to zrobić.